Wszystko się pomieszało. Miłość jest do dupy, a życie jeszcze gorsze. Wszystko co złe wydawać, by się mogło, że skumulowało się i spadło na mnie. Czuje się wyrzutkiem, przez patologie w jakiej się znajduję. I co ja mogę wiedzieć o życiu?!
Cholera. Potrzebuje wsparcia. Drugiej osoby. Myślałam, że życie singielki jest super! Ale ja potrzebuje stabilności. Widocznie dojrzałam szybciej niż reszta - to jest zgubne. Albo mi się tylko wydaje?
Cholera. Nie tak miało być!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz :)