Nie bałam się spojrzeć śmierci w twarz. Ona czeka na każdego, więc spotkanie z nią i tak było nieuniknione. Pragnę cieszyć się chwilą tak bardzo, jak pragnę oddychać. Teraz jednak nie mogę. Czuję się zapchana jednocześnie będąc pustą. Tak bardzo pragnę tego co nieosiągalne. Pragnę jednego, a wydawałoby się, że to zbyt wiele.
Czy jestem silna dźwigając ciężar jakim jest życie?
RiSza
Jesteś na tyle silna, z pewnością! Dużo wiary w siebie, głęboki oddech i dasz radę. Damy radę, każdy da.
OdpowiedzUsuńTo, że coś jest nieuniknione, nie znaczy, że się tego nie boimy. Ja się boję przedwczesnej śmierci, nagłej.
OdpowiedzUsuńZ innych przykładów: podatki są nieuniknione, odpowiedzialność, dorosłość czy w przypadku większości facetów, że trzeba będzie kiedyś w końcu zagadać do dziewczyny - to jest dopiero wywołuje dreszcze.